poniedziałek, 3 grudnia 2018

Testujemy lutownicę KEMOT LUT0016 50W (200-450°C) z regulatorem temperatury


Witajcie. Jak już wiecie, w moich filmach, staram się prezentować każdy sprzęt od każdej możliwej strony, wielokrotnie wspominałem że denerwujące są filmy na YouTube, w których użytkownicy chaotycznie coś tłumaczą lub pokazują i tym razem chcę to zmienić.
Testujemy lutownicę kolbową z regulatorem mocy na układzie ST EF732, o mocy do 50 wat. Czy ta lutownica naprawdę potrafi cokolwiek zdziałać?
Pokażę ją od każdej strony, jak ona lutuje, jaką ma sprawność, oraz z jakich elementów się składa. Niesamowite że za około 40 zł nadaje się zarówno do precyzyjnych lutów elementów SMD jak i roztapiania grubych lutów i cyny z PRL.



Lutownica ma pokrętło, którą ustawiamy dokładnie temperaturę jaką potrzebujemy, nie jest to niestety konstrukcja z termostatem a jedynie regulator napięcia oparty o układ scalony ST EF732.





Na szczęście doskonale się to sprawdza w praktyce i tam gdzie potrzeba niskich temperatur, na przykład przy lutowaniu elementów SMD, nic nam się nie przypala ale delikatnie rozgrzewa cynę.

Natomiast tam gdzie potrzebujemy maksymalnej mocy, choćby do rozlutowywania grubych lutów, także ta lutownica się sprawdzi.











Ja osobiście jestem zaskoczony że za taką cenę, mamy namiastkę stacji lutowniczej z precyzyjnym wskaźnikiem temperatury, także grot nie jest złej jakości i dobrze przylega do grzałki (2 śrubki), dzięki czemu cały czas jest ciepło mimo oddawania go do elementów lutowanych, ponieważ układ cały czas zapewnia docieplenie grzałki, i temperatura nie spadnie tak szybko, ani też nie podgrzeje się powyżej dopuszczalnej temperatury.

Polecam tą lutownicę kolbową. Co ciekawe i na co warto zwrócić uwagę, to to że lutownica ma zabezpieczony grot przewodem uziemiającym, nie jest to atrapa ale faktyczne zabezpieczenie przewodem PE. Czemu ma to służyć? między innymi po to gdy w razie jakiejś usterki grzałki, nie pojawiła się nam faza na metalowej obudowie, przez co moglibyśmy doznać porażenia prądem, lub uszkodzić jakieś elementy lutowane.



Naprawdę warto mieć taką lutownicę, jest ona lekka i precyzyjna, a jak potrzeba to roztapia też grube luty. Mogę ją nawet ocenić na solidną. Robi co należy i przyda się na pewno dla majsterkowicza, który musi wyjeżdżać do jakichś napraw w teren, dzięki czemu nie musi brać ciężkiej transformatorówki.



Ciekawostką jest to, że ta lutownica wcale nie potrzebuje stojaka żeby ją odkładać, po prostu można ją położyć na stół i nic się nie stanie, ponieważ sama rękojeść jest tak skonstruowana, że lutownica leży sobie poziomo na stole, a grot z grzałką nie dotykają blatu.





Zrobiłem również eksperyment, mam tutaj bardzo grubą cynę bodajże z PRL, nie wiem jaki ma skład, ale ją bardzo ciężko roztopić. Proszę zobaczyć że ta lutownica nawet z nią sobie poradziła, co mnie osobiście zadziwiło bo nawet transformatorówka ma z nią problemy.



Sami widzicie, nic tylko brać. Ja jestem bardzo zadowolony, będę jej używał głównie do precyzyjnych prac, czyli lutowania elementów SMD, a także zabierał w teren, bo jest lekka i poręczna. Polecam 😋👌




Do kupienia:
lub

Groty do tej lutownicy:






Prześlij komentarz

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpisz czego szukasz i kliknij w ikonkę lupy